Jak grochem o ścianę?

O potrzebie zmiany w programie kursu dla kandydatów na egzaminatorów

W poprzednich artykułach zwracałem uwagę, że problem egzaminu weryfikacyjnego dla kandydatów na egzaminatorów nie polega wyłącznie na jego trudności, lecz na tym, co tak naprawdę jest w nim sprawdzane.

Jeżeli egzamin weryfikacyjny eksponuje przede wszystkim znajomość przepisów co do przecinka i techniczne szczegóły, to wzmacnia przekonanie, że istotą zawodu jest formalizm. Jeśli na egzaminie pominięte są zagadnienia związane z procesem oceniania, wpływem stresu czy błędami poznawczymi, to zgodnie z mechanizmem efektu zwrotnego do tych kompetencji kandydat może przykładać mniejszą wagę.

Z tego powodu kluczowa staje się konstrukcja kursu dla kandydatów na egzaminatorów.

Program kursu porusza zagadnienia w zgodzie z ustaleniami dydaktyki. Doprecyzowania wymaga jednak temat: Najczęstsze błędy podczas sprawdzania i oceny wiedzy i umiejętności egzaminowanych kandydatów na kierowców lub motorniczych oraz sposoby zapobiegania ich występowaniu.

W opisie tego tematu warto wyraźnie wskazać, że chodzi nie tylko o błędy proceduralne, lecz także o heurystyki i mechanizmy poznawcze, które mogą nieświadomie wpływać na proces decyzyjny egzaminatora.

Innym problemem jest sposób realizacji programu.

W obecnym układzie kursy często przyjmują tradycyjny model: najpierw teoria, później praktyka.

Model polegający na przekazaniu najpierw wiedzy teoretycznej, a dopiero później jej zastosowaniu w praktyce może sprzyjać utrwalaniu wiedzy deklaratywnej (wiedzy „że…”), bez dostatecznego rozwijania wiedzy proceduralnej (wiedzy „jak…”).

Jak wskazuje B. Niemierko, wiedza, która nie jest sprawdzana w działaniu i nie odnosi się do realnych problemów, może pozostać wiedzą „zimną” – pozwala ją powtórzyć i wyjaśnić, ale nie daje pewności, że osoba będzie umiała ją zastosować.

Kandydat poznaje pojęcia takie jak: błędy w ocenie, przyczyny niepowodzeń egzaminacyjnych czy zasady komunikowania się z osobą zdającą, ale nie ma równoczesnej możliwości obserwacji tych zjawisk w praktyce oraz ich wspólnej analizy z wykładowcą i uczestnikami kursu.

W kształceniu kompetencji zawodowych szczególnie użyteczna bywa sekwencja:

symulowane działanie → decyzja → refleksja → teoria jako narzędzie wyjaśnienia → udoskonalone działanie

W procesie kształcenia należy wyraźnie odróżnić wiedzę deklaratywną, umożliwiającą definiowanie i objaśnianie pojęć, od wiedzy proceduralnej, która pozwala rozpoznać sytuację, podjąć decyzję i ją uzasadnić.

Model tradycyjny sprzyja nabywaniu wiedzy deklaratywnej. Kandydat może poprawnie powiedzieć, na czym polega błąd w ocenie, lecz w sytuacji rzeczywistej może go nie rozpoznać ani mu przeciwdziałać.

Propozycje zmian

Uwaga – zapisy rozporządzenia nie wykluczają organizacji kursu w proponowany sposób. Przepisy określają program oraz minimalną liczbę godzin zajęć, a także kolejność rozpoczęcia bloku praktyki egzaminatorskiej polegającej na prowadzeniu egzaminów na prawo jazdy, nie zakazują jednak prowadzenia obserwacji egzaminów równolegle z zajęciami teoretycznymi. W ramach regulaminu kursu ośrodek może doprecyzować organizację zajęć w sposób zapewniający ścisłe powiązanie teorii z analizą praktyki.

Dwie zmiany o charakterze organizacyjnym, które mogą istotnie podnieść jakość kształcenia.

  1. a) Obserwacja egzaminów praktycznych oraz b) Zajęcia praktyczne polegające na symulacji przeprowadzania egzaminu praktycznego w ruchu drogowym równolegle z zajęciami teoretycznymi
  1. Kandydaci powinni mieć możliwość obserwowania przebiegu egzaminów praktycznych od pierwszych tygodni kursu, równolegle z zajęciami teoretycznymi.

Każdy uczestnik powinien otrzymać arkusz obserwacji, w którym zapisywałby spostrzeżenia, pytania i wątpliwości. Podczas zajęć teoretycznych możliwa byłaby analiza zaobserwowanych sytuacji w odniesieniu do omawianych zagadnień.

Taka forma pracy umożliwia rozwijanie kompetencji trudnych do nauczenia się wyłącznie z wykładu, w szczególności:

– rozpoznawania heurystyk (uproszczona metoda wnioskowania)  i błędów poznawczych,
– identyfikowania symptomów napięcia u osoby zdającej,
– oddzielania faktów od własnej interpretacji sytuacji.

  • Zajęcia oparte na symulacji przeprowadzania egzaminu praktycznego w ruchu drogowym są zgodne z najwyższym poziomem taksonomii uczenia/uczenia się zaproponowanej przez B. Niemierkę – modelem Delta.

Model ten zakłada, że prawdziwe uczenie się dokonuje się wtedy, gdy wiedza jest sprawdzana w działaniu, a osoba ucząca się musi podjąć decyzję i ma możliwość bezpiecznego uczenia się na błędach.

W modelu tym wiedza nie jest jedynie odtwarzana, ale wykorzystywana w praktyce. Kandydat musi przygotować plan symulowanego egzaminu, a następnie – w jego trakcie – rozpoznać sytuację drogową, ustalić fakty, ocenić zachowanie kierującego, podjąć decyzję oraz ją uzasadnić. Ma również możliwość uczenia się kompetencji związanych z komunikacją ze zdającym. Odpowiedzialność za decyzję – nawet w warunkach symulacji – uruchamia proces myślenia znacznie głębszy niż bierne przyswajanie treści wykładu.

Symulacja pozwala także doświadczyć elementów, które w teorii pozostają abstrakcyjne: presji czasu, napięcia emocjonalnego, konieczności jasnego komunikowania się ze zdającym czy potrzeby zachowania proporcjonalności oceny.

Tego rodzaju zajęcia mogą przygotować kandydatów do zajęć praktycznych polegających na przeprowadzaniu egzaminów na prawo jazdy. Mają możliwość popełnienia błędu, jego omówienia i skorygowania w bezpiecznych warunkach dydaktycznych. Dzięki temu przejście od teorii do praktyki staje się bardziej świadome i mniej przypadkowe.

Symulację powinien prowadzić wykładowca posiadający uprawnienia egzaminatora. Połączenie funkcji wykładowcy i osoby prowadzącej zajęcia praktyczne pozwala w pełni realizować zasadę wiązania teorii z praktyką. W symulacji uczestniczy dwóch kandydatów, którzy naprzemiennie pełnią rolę egzaminatora oraz osoby zdającej.

2. Warunki ukończenia kursu

Minimalnym warunkiem ukończenia kursu w obowiązującym stanie prawnym jest odbycie szkolenia zgodnie z programem oraz wydanie zaświadczenia potwierdzającego uznanie kandydata za przygotowanego do złożenia egzaminu. Warunek ten jest niewystarczający, ponieważ nie zapewnia rzeczywistej weryfikacji kompetencji i nie pozwala wykorzystać funkcji egzaminu wewnętrznego jako narzędzia poprawy jakości kształcenia.

Funkcje egzaminu zostały omówione w artkule „Egzamin się kończy i zapada cisza. Dlaczego nikt nie pyta, co poszło nie tak?”.

Proponuję:

– zaliczenie każdego przedmiotu w formie określonej przez wykładowcę,
– zaliczenie praktyki w formie symulacyjnego egzaminu na prawo jazdy.

Część praktyczna powinna polegać na przeprowadzeniu symulowanego egzaminu w rzeczywistych warunkach drogowych, z udziałem osoby neutralnej w roli kandydata na kierowcę. Przeprowadzonego przez egzaminatora nadzorującego i/lub egzaminatora wykładowcę na kursie i/lub egzaminatora wyznaczony przez egzaminatora nadzorującego lub dyrektora.

 Ocenie powinny podlegać wszystkie elementy objęte programem kursu, w tym:

– sposób komunikacji,
– jasność poleceń,
– reakcja na pytania,
– sposób przekazania wyniku wraz z uzasadnieniem,
– konsekwencja i jednolitość ocen,
– postawa etyczna wobec zdającego.

Według obowiązujących przepisów ośrodek organizujący kurs dla kandydatów na egzaminatorów może w regulaminie wewnętrznym doprecyzować szczegółowe warunki jego ukończenia. Jeżeli regulamin nie przewiduje dodatkowych form weryfikacji, ukończenie kursu ogranicza się do realizacji programu i wydania zaświadczenia. Z punktu widzenia jakości kształcenia zasadne wydaje się jednak ustawowe doprecyzowanie minimalnych wymagań dotyczących zaliczenia kursu.

Wniosek

Zawód egzaminatora wymaga podejmowania sprawiedliwych i wyważonych decyzji. Tak jak w każdej innej dziedzinie kształcenia, kurs powinien być organizowany w oparciu o ustalenia dydaktyki, takie jak regularne sprawdzanie i sprawdzanie się (egzaminy wewnętrzne, testowanie) oraz łączenie teorii z analizą rzeczywistych sytuacji.

Bez równoległej obserwacji egzaminów, bez możliwości analizy rzeczywistych sytuacji oraz bez realnej weryfikacji kompetencji, nawet najlepiej przygotowane wykłady mogą stać się jedynie teoretycznym przekazem.

Wówczas kształcenie egzaminatorów zaczyna przypominać rzucanie grochem o ścianę.

Dariusz Pilch

Leave A Comment


Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *